Zadowolony uczeń chlubą mądrego wychowawcy

uczen wychowawcaIm dziecko jest radośniejsze i pogodniejsze po powrocie ze szkoły, tym wyżej możemy ocenić taką placówkę. Jeżeli dziecko wykazuje prawdziwe zainteresowanie nauka i chętnie uczęszcza do szkoły, śmiało można pochwalić jego wychowawcę. Wychowawca spędza z klasą najwięcej czasu. Zazwyczaj oprócz godziny wychowawczej prowadzi on z nimi konkretne zajęcia, spotyka się po szkole na dodatkowych lekcjach, organizuje szkolne wydarzenia. Jeżeli dziecko ufa swojemu wychowawcy i ma z nim dobry kontakt możemy uważać się za szczęściarzy – nasza pociecha trafiła w dobre ręce. Taki nauczyciel to skarb i niezwykła ostoja dla dzieci, które w swoich młodych latach szukają autorytetu. Jeżeli potrafi dogadać się z nimi tak, że go rozumieją, słuchają i realizują razem wspólnie postawione cele, to dziecko ma większą szansę na optymalny rozwój niż w przypadku, kiedy nie darzyłby swojego wychowawcy przyjaźnią. Dobrzy nauczyciele są jak białe kruki, zdarzają się bardzo rzadko, powołanie i prawdziwa pasja w pracy z dziećmi to cechy, które nie u każdego się ujawniły.

Zajęcia dodatkowe

zajecia dodatkoweNiemalże każda szkoła oprócz prowadzenia zwyczajnych lekcji umożliwia swoim uczniom uczestniczenie w dodatkowych, pozalekcyjnych zajęciach.  W zależności od profilu szkoły zajęcia takie mogą opierać się na pomocy uczniom, którzy mają trudności w przyswojeniu materiału. Może to być szkolne kółko teatralne, chór, klub sportowy czy plastyczny –  do wyboru do koloru. Każda szkoła decyduje się na inny rodzaj zajęć a czasami nawet na kilka ich rodzajów. Dzieci uczestniczące w zajęciach za które nie otrzymują ocen podczas tych dodatkowych godzin mogą lepiej poznawać swoich nauczycieli, integrować się z innymi uczniami, odreagowywać lekcyjne stresy a co najważniejsze nabywać nowych umiejętności. Dobrym pomysłem jest zachęcenie dziecka do uczestnictwa w takich zajęciach, ale trzeba tu zachować zdrowy rozsądek.  Jeden klub czy kółko zdecydowanie wystarczą, uczeń i tak spędza dużo czasu w szkole a dodatkowe obciążanie go innymi zajęciami mogłoby negatywnie odbić się na wynikach w nauce. Zachęcajmy, ale miejmy w tym umiar.