Jak poskromić niesfornego ucznia?

uczniowie niesforniW każdej klasie zdarzają się dzieci, nad którymi nijak nie można zawładnąć. Są rozbrykane, nieposłuszne, nieuważne i mają dosłownie gdzieś wszelkie sugestie nauczycieli. Często zachowanie takie wynika z pobłażliwości, jaką dane dziecko obdarzane jest w domu rodzinny. Synek bądź córka są oczkiem w głowie rodziców i Ci nie pozwolą powiedzieć maluchom złego słowa. Dzieci robią co chcą, uczą się zbytniej niezależności a później idą do szkoły i stwarzają problemy. Postępowanie z takim uczniem powinno być przede wszystkim rozważne i delikatne. Należy uzmysłowić dziecku, że rozumie się jego potrzeby i oczekiwania a później starać się im sprostać. Ważne, żeby dziecko widziało w nauczycielu nie tylko surowego belfra ale również przyjaciela, który zawsze służy pomocą. Dziecku należy pozwolić się wyszumieć w czasie, który jest do tego przeznaczony (na przerwie), ale na lekcji ustalić jasne zasady dotyczące ciszy i uwagi. Jeżeli uczeń otrzyma to, co chce to znacznie chętniej wykona polecenia nauczyciela.

Pomoc w wyprawieniu dziecka do szkoły

wyprawkaOczywiście są na tym świecie instytucje, do których możemy się zwrócić  z prośbą o pomoc  i otrzymać na przykład wyprawkę do szkoły dla dziecka, niestety taka forma pomocy, choć bardzo pomocna nie rozwiązuje zupełnie wszystkich problemów, gdyż jest to jednorazowa pomoc i z reguły nie starcza na wszystko. Nawet jeśli dostaniemy książki i zeszyty chcąc kształcić dziecko musimy w nie stale inwestować finansowo, trzeba dziecku dawać korepetycje, gdyż nauczyciele obecnie niestety nie kształcą dziecka na właściwym poziomie a wymagania są naprawdę spore i nie każde dziecko jest na tyle zdolne by samemu w domu się nauczyć. Dodatkowo ciągłe przerwy w edukacji nie są pomocne do zdobycia wiedzy na odpowiednim poziomie, który zagwarantuje nam dobre zdanie matury i dostanie się na wymarzone studia. Nauczyciele mają bardzo dużo wolnego, jak chociażby okres przed świętami, po świętach, ferie, wakacje, do tego jeszcze dochodzą ciągłe wycieczki jedno lub dwudniowe, wyjścia do muzeum i tak dalej, niestety nie poprawia to poziomu szkolnictwa.