Kiedy kupować książki

ksiazki zakupMłodzież nie zawsze kupuje książki, często zdarza się, że koleżanki czy koledzy dogadują się między sobą i kupują jedną książkę do danego przedmiotu na spółkę, pozwala im to nie tylko zaoszczędzić pieniądze ale także, a może przede wszystkim pozwala uniknąć ciężaru do dźwigania. Niewątpliwie jest to jakiś sposób, lepszym sposobem jednak wydaje się przystosowanie szkoły do tego, by uczniowie mogli książki zostawiać w szkole w odpowiednich przeznaczonych do tego szafkach. Przemawia za tym także jeszcze jeden argument a mianowicie pozwoliłoby to naszym dzieciom uniknąć problemów z kręgosłupem, coraz częściej bowiem mówi się w środowisku medycznym, że nie jest dla kręgosłupa młodego człowieka dźwiganie takich ciężarów. Jednak nasze państwo a ściślej rzecz ujmując ministerstwo do spraw szkolnictwa nie wydaje się być zainteresowane tym problemem i jest zupełnie głuche na apele lekarzy. Może zamiast co kilka lat zmieniać podstawę programową, która tak naprawdę nic nie wnosi do poziomu edukacji, a co za tym idzie zmuszać stale ludzi do kupowania nowych a nie używanych książek warto byłoby pomyśleć o zdrowiu naszych dzieci.

Książki do szkoły

ksiazki dla szkolyCiągła zmiana podstawy programowej w szkolnictwie powoduje duży chaos i niepewność, te dzieci, które idą nową podstawą programową nie mogą odkupić używanych książek od koleżanek czy kolegów, lecz muszą co roku kupować nowe książki. Jest to niestety dużym obciążeniem finansowym dla rodziców i dodatkowo powoduje u człowieka frustracje, w książkach bowiem niewiele się zmienia, są poprzestawiane wiadomości  z początku na koniec książki i odwrotnie. Taka zmiana nie wnosi nic nowego w edukację a jedynie znacznie obciąża budżet rodzinny, który i tak jest w nie najlepszym stanie u większości rodzin. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu mając dzieci w różnym wieku, młodsze używały książek po starszej siostrze czy bracie, a później mogły jeszcze książki sprzedać, dzisiaj jest to praktycznie niemożliwe. Korzystanie z książek używanych uczyło zarówno pierwszych jak i kolejnych jej właścicieli odpowiedniego obchodzenia się z nimi, dbania i szanowania, by móc je później odsprzedać. Jeżeli dzieci od małego były tego nauczone, to dbały także o książki, które nie były ich własnością, było to bowiem bardzo naturalne i oczywiste.