Jak karmią polskie szkoły?

stołówka szkołaNa hasło „szkolna stołówka” niektórzy ludzie do dziś dnia dostają drgawek na całym ciele. Wynika to przede wszystkim ze złych doświadczeń lat dziecięcych, które potem hucznie odbijają się na postrzeganiu w dorosłym życiu. Kiedyś szkoły nie karmiły zbyt dobrze, oczywiście nie było to regułą, ale można było założyć, że w szkolnej stołówce cudów na kiju się nie uświadczy. Obiady były nieprzyprawione, monotonne, nieestetycznie podane i ogólnie brakowało im tego czegoś, na co zawsze można było liczyć w matczynej kuchni. Bywały dzieci, którym takie obiadki smakowały, ale można przyjąć, że należały one do mniejszości. Dzisiaj sytuacja trochę się zmieniła. Większa dbałość o kulturę żywienia i wyższa dostępność produktów sprawiły, że kuchnia z polskiej szkole stała się smaczna. Jak wiadomo wszystko zależy od danej kucharki i placówki, ale można śmiało powiedzieć, że rodzice bez obawy zachęcają dzieci do jedzenia w szkole. To dobry nurt, gdyż wielu rodziców niema czasu na punktualne przygotowywanie obiadów po powrocie dziecka ze szkoły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *