Czy mundurki w szkołach były dobrym pomysłem?

mundurki szkolneJakiś czas temu hasła głoszące w szkołach „zero tolerancji” postanowiły sobie (oczywiście wraz z ich głosicielami), że ujednolicą uczniów pod względem wyglądu. Wynikiem tego pomysłu było wprowadzenie w szkołach obowiązku noszenia mundurków. Co prawda pomysł nie do końca się udał, albo w niektórych szkołach postawiono tylko na opaski, emblematy, to liczy się sam fakt zaistnienia tej sytuacji. Owszem, jakieś podstawy ideologiczne w tym były. Uczniowie poszczególnych szkół mieli się odznaczać między sobą oraz godnie i dostojnie reprezentować swoją placówkę oświatową. Niestety tych złych stron pomysłu jest znacznie więcej lub są one cięższego kalibru. Po pierwsze komuś nie podobała się ekspresja uczniowskich strojów i postanowił dzieci ujednolicić. Zabić ich kreatywność, zdolność do wyrażania siebie. Po drugie postanowiono odebrać im wolność wyboru. Jedno i drugie zdaje się godzić w dobre imię wyzwolonego państwa, któremu nie obce są zagadnienia takie jak wolność słowa czy związki partnerskie.

Nauka poprzez zabawę, na czym to polega?

nauka poprzez zabaweNie od dziś wiadomo, że zabawa może być świetnym sposobem uczenia się nowych rzeczy. Wszak bawiąc się jesteśmy rozluźnieni i otwarci na nowe bodźce i doznania. Bez strachu przyjmujemy innowacyjne pomysły i próbujemy rzeczy dotąd nam nie znanych. Zabawa ma to do siebie, że jak żadna inna czynność jest nas w stanie uczyć. W przypadku dzieci okazuje się to być wyśmienitym rozwiązaniem. Cała sztuczka polega na tym, żeby skonstruować naukę tak, aby dziecko myślało, że cały czas się bawi. Na pierwszy rzut oka może być to spore wyzwanie, ale jeśli pomyśleć o tym głębiej okazuje się, że możliwości są nieograniczone. Pozorne oglądanie bajek w które wplecione są elementy nauki, zabawa w klasy, która wymaga liczenia, wspólne szycie ubranek dla lalek, liczenie ptaszków na drzewie. Tutaj nie ma żadnych ram wyznaczających granice zabawy i nauki. Dziecko nawet nie orientuje się, że dostaje dwa w jednym. Im więcej czasu spędzimy z dzieckiem na takiej „naukozabawie”, tym lepsze efekty osiągać będzie ono w szkolnej ławie.

Szkoła uczy czy wychowuje?

szkoła wychowanieJaka jest funkcja szkoły? Czy ma ona tylko uczyć, czy również wychowywać? Czy nauczyciele gotowi są podjąć się zadania socjalizacji młodych ludzi? Wydaje się, że szkoła sama w sobie powinna zajmować się tylko dostarczaniem wykształcenia, natomiast w praktyce jest tak, że często przejmuje ona role rodziców. Wielu dorosłych ludzi jest obecnie zabieganych, praca i obowiązki zajmują ich na tyle, że brakuje czasu na zajęcie się własnymi dziećmi. Trud ich wychowania przechodzi na szkołę, ale ona nie zawsze potrafi temu zadaniu powołać. Powinno być tak, że uczeń w szkole uzyskuje zarówno wykształcenie jak i ukształtowanie charakteru, ale dzisiejsze szkoły nie zbyt dobrze nadają się na wzory postępowania. Coraz więcej w nich agresji, braku empatii i ogólnej znieczulicy. Jakie dzieci wychowa taka szkoła? Strach się nawet zastanawiać Być może dobrym pomysłem jest zniesienie z niej funkcji wychowawczej, ale co wtedy by w niej zostało? Martwe podręczniki, z których nie można wynieść żadnej życiowej nauki?

Jak zmotywować dziecko do nauki?

motywacja dzieciMotywowanie dziecka do systematycznej nauki może być bardzo trudnym zadaniem. Przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę fakt, że dzieci szybko się nudzą i mogą nie być zainteresowane treściami, które powinny przyswoić. Wiek dorastania rządzi się swoimi prawami i co prawda wzrasta w tym czasie ciekawość, ale nie konieczna ta, związana z nauką. Dziecko szybko odrywa się od powierzonych mu zadań i pędzi do zabawy, która jest przecież przyjemniejsza niż ślęczenie nad podręcznikami. Żeby zmotywować dziecko do nauki trzeba wykorzystać właśnie ten element, jakim jest jego ciekawość. Podsuwanie nowatorskich tematów i czynienie z nauki zabawy znacznie ułatwia zadanie. Częstsze przerwy również są mile widziane bo sprawiają, że dziecko nie staje się nadmiernie przemęczone. Żeby rozbudzić w maluchu chęć do nauki można zaoferować mu jakąś nagrodę w postaci zakupu wymarzonej zabawki lub wizyty w kinie. Wszystko, co wydaje się dziecku wartościowe będzie tu działało na korzyść rodziców i nauczycieli.

Czym pisać w szkole

dlugopisNiektórzy nauczyciele w klasach początkowych preferują naukę pisania w szkole piórem a nie długopisem tłumacząc, że w ten sposób dzieci nauczą się  ładniej, staranniej pisać  i to zostanie im już na zawsze, pismo jednak się zmienia przez całe życie, inaczej pisze osoba dorosła a inaczej dziecko, nie ma dowodów na to, że takie praktyki rzeczywiście przyniosły zamierzony efekt. Nauczyciel powinien pozwolić dziecku wybrać czym woli pisać, pisanie długopisem jest na pewno prostsze i łatwiejsze niż pisanie piórem, chociażby ze względu na stosowany do tego wkład czy nabój. Nie to przecież jest najważniejsze w edukacji, dużo ważniejszą sprawą wydaje się chociażby uczenie dziecka dbałości o zeszyty czy książki, by ich nie zaginać i starać się nie kreślić w zeszycie, czyli uczenie takiej estetyki, co jest potrzebne przez całe życie. Młody człowiek chodząc do szkoły ciągle dowiaduje się czegoś nowego i uczy się radzić sobie z różnymi trudnościami, a rolą rodzica jest je wspierać i stale mu pomagać.

Początki nauki

poczadki naukiDla dziecka, które rozpoczyna naukę w szkole czas przygotowań i zakupów jest czasem wyjątkowo przyjemnym. Chodzenie po sklepie, oglądanie i wreszcie wybieranie dla siebie zeszytów, czy innych artykułów szkolnych dla dziecka jest ogromnym szczęściem, jest podekscytowane i podskakuje, cały czas coś mówi i się śmieje. Bardzo przyjemnie patrzy się na takie szczęśliwe dzieci, które jeszcze nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co je czeka, że zachwyt nową książką czy pięknym zeszytem nie trwa przez cały rok szkolny. Na rynku jest ogromny wybór zeszytów, plecaków i różnych długopisów, kredek czy innych rzeczy, wybór jest tak duży, że aż trudno się zdecydować co wybrać, wszystko jest takie piękne i kolorowe. Kiedyś niestety nie było takiego wyboru, zeszyty były zupełnie zwykłe i nie miały żadnych ozdób, wszystko było takie nijakie i zwyczajne, nie to co dzisiaj. Firmy wręcz się prześcigają w pomysłach na nowy jeszcze lepszy czy ładniejszy artykuł szkolny, stąd też bierze się taka różnorodność artykułów.

Wybór przyborów szkolnych

przybory szkolnyDokonując zakupu zeszytów pamiętajmy, że ładna oprawka, czy lepsza jakość papieru to jednak nie wszystko, najważniejsze, by dziecko starało się ładnie pisać i dobrze się uczyło, a ładny zeszyt, zadbany podkreśla tylko dobrego ucznia. Chociaż oczywiście każdy z nas kocha ładne rzeczy i na pewno szybciej i chętniej sięgnie po ładny kolorystycznie zeszyt. Dzieci chodząc do szkoły i ucząc się też pracują, tyle tylko, że robią to poprzez naukę, jest to naprawdę ciężka i żmudna praca, która wymaga sporo wysiłku. Musimy więc doceniać nasze pracowite pociechy i oprócz ciągłego przypominania ucz się też je chwalić, podziwić ich postępy czy efekty pracy. Każdy człowiek lubi być chwalony i wtedy chętniej i lepiej pracuje, powinni o tym także pamiętać pracodawcy i zamiast stale nas krytykować i w ten sposób motywować do pracy a efekty będą zaskakująco dobre, to samo my powinniśmy robić w stosunku do naszych dzieci. Taki sposób postępowania nie tylko przynosi dużo lepsze efekty ale również przyczynia się do lepszego zdrowia, a wiadomo, że człowiek zdrowy jest lepszym, wydajniejszym pracownikiem czy uczniem.

Ile zarabiają nauczyciele?

nauczyciel zarobkiMówi się, że nauczyciele to jedna z najbardziej szanowanych grup społecznych i zawodowych. Wydawać by się mogło, że taki szacunek jest w cenie, bo przecież niesienie kaganka oświaty to rzecz zacna. Nic bardziej mylnego. Nauczyciele zarabiają grosze, potrafią otrzymywać pensje niższe niż niewykwalifikowani pracownicy budowlani. I oczywiście, żeby była jasność, nie mamy nic do pracowników budowlanki, bo rozumiemy ich ciężką i wymagającą wyrzeczeń pracę, ale jednak coś tu jest nie tak. Skoro przeciętny nauczyciel tyle lat spędzał ma kształceniu samego siebie, spełnił wszystkie wymogi, jakie nakłada na niego nasz kraj, to dlaczego zarabia tysiąc dwieście złotych miesięcznie. Czy nie wydaje się to być stawka za niska jak na chlubne zadanie kształcenia naszych dzieci. Co prawda nauczyciele akademiccy otrzymują wyższe uposażenie, które sięgać może kilku tysięcy złotych, ale co z osobami, które trudnią się wychowaniem początkowym? Wygląda na to, że wedle naszego rządu i systemu państwowego są one gorsze.

Jak rozpoznać charakter dziecka?

charakter dzieckaNa naszej planecie każdy człowiek jest inny. Różnimy się wyglądem, poglądami i charakterami. Zasada ta dotyczy również dzieci, które są takim małym odwzorowaniem nas, dorosłych. Ogólnie charaktery można podzielić na cztery grupy: introwertyczny, ekstrawertyczny, choleryczny i flegmatyczny. Dzieci z poszczególnymi charakterami rozpoznaje się następująco. Dziecko ekstrawertyczne jest śmiałe, pogodne, rozmowne i ambitne. Nastawione jest na nowe znajomości i odważne w kontaktach z ludźmi. Dziecko introwertyczne skupione jest na sobie, nieśmiałe. Nie ma w zwyczaju rozmawiać z obcymi, wydaje się, że ma własny świat i jest zamknięte w sobie. Charakter dziecka cholerycznego cechuje się wybuchowością, skłonnością do agresji i kłótni. Takie dziecko nie szanuje czyjegoś zdania i jest agresywne. Charakter flegmatyczny natomiast można rozpoznać po szczególnej powolności i obojętności. Dziecko flegmatyk nie przejmuje się niczym i nikim, zawsze jest w tyle, nigdy nie potrafi nadążyć za reszta ani fizycznie ani umysłowo.

Jak karmią polskie szkoły?

stołówka szkołaNa hasło „szkolna stołówka” niektórzy ludzie do dziś dnia dostają drgawek na całym ciele. Wynika to przede wszystkim ze złych doświadczeń lat dziecięcych, które potem hucznie odbijają się na postrzeganiu w dorosłym życiu. Kiedyś szkoły nie karmiły zbyt dobrze, oczywiście nie było to regułą, ale można było założyć, że w szkolnej stołówce cudów na kiju się nie uświadczy. Obiady były nieprzyprawione, monotonne, nieestetycznie podane i ogólnie brakowało im tego czegoś, na co zawsze można było liczyć w matczynej kuchni. Bywały dzieci, którym takie obiadki smakowały, ale można przyjąć, że należały one do mniejszości. Dzisiaj sytuacja trochę się zmieniła. Większa dbałość o kulturę żywienia i wyższa dostępność produktów sprawiły, że kuchnia z polskiej szkole stała się smaczna. Jak wiadomo wszystko zależy od danej kucharki i placówki, ale można śmiało powiedzieć, że rodzice bez obawy zachęcają dzieci do jedzenia w szkole. To dobry nurt, gdyż wielu rodziców niema czasu na punktualne przygotowywanie obiadów po powrocie dziecka ze szkoły.