Nauka przyjemnością

ksztalcenieKształcenie dziecka, to nie tylko obowiązek rodziców ale także może być przyjemnością zarówno dla dziecka jak i dla rodziców, najważniejsze by odpowiednio, ze spokojem do tego podejść i poświęcić dziecku trochę czasu. Odrabiając z dzieckiem zadania, powtarzając  lekcje, czy wspólnie doczytując różne ciekawe artykuły, poszerzamy wiedzę, tym samym również i my jako dorośli dokształcamy się, dowiadujemy się  wielu ciekawych rzeczy i powtarzamy to, czego kiedyś już się uczyliśmy. Tak spędzony czas może okazać się dla rodziny czymś przyjemnym, przy okazji nawiązuje się między rodzicem a dzieckiem głęboka więź, jeżeli dziecko zobaczy, że mama czy tata mu pomaga i zawsze może liczyć na wyjaśnienie, jeżeli czegoś nie rozumie to jest bardzo prawdopodobne, że z problemami swoimi jak dorośnie też do nas przyjdzie. Nie ma nic przyjemniejszego niż to, że dziecko nam ufa, że to właśnie nam opowie jako pierwszym, co go niepokoi, czy wręcz martwi, wysłucha naszych porad i będzie się do nich stosować. Dlatego tak ważne jest, by ze sobą stale rozmawiać i to na różne tematy.

admin / 16 stycznia 2014 / nauka, wykształcenie / 0 Komentarzy

Nauka jako przykre zajęcie

nauka zajecieNauka wszystkim ludziom, nie tylko tym młodym, którzy wciąż uczęszczają jeszcze do szkoły, lecz nawet dorosłym kojarzy się z trudem, przykrym, żmudnym obowiązkiem i strata czasu w pewnym stopniu. Nawet w sytuacji, kiedy świadomi jesteśmy jak ważna nauka jest w naszym życiu, jak wiele może nam przynieść w przyszłości lub też jak niewiele jesteśmy w stanie bez niej osiągnąć, wciąż nie możemy jako tako przekonać się do poświęcenia jej większej niż to zupełni konieczne ilości czasu, ponieważ chcemy żyć pełnią życia, spotykać się ze znajomymi, brać udział w imprezach i tak dalej. Oczywiście faktem jest, że wszystkie te aspekty można pogodzić, bez większych strat w żadnej z dziedzin, jednak okazuje się, że ludzie nawet nie próbują tego robić. Najczęściej popadają po prostu ze skrajności w skrajność, a jak wiadomo taka droga zupełnie do niczego nie prowadzi. Najwyższy więc czas, aby ludzie, zwłaszcza ci młodzi zrozumieli, jak wiele dzięki rozsądkowi mogą w życiu osiągnąć i ze sobą pogodzić, ponieważ to naprawdę niezwykle ważne i pomocne.

admin / 9 listopada 2013 / nauka / 0 Komentarzy

Kolejna zabawa czy coś edukacyjnego?

zabawa edukacyjnaKupując swojemu dziecku prezent często stajemy przed dylematem, czy zdecydować się na kolejną zabawkę, czy też kupić coś, co przyda mu się do nauki. Wedle dzieci nie ma tu żadnego powodu do zastanowienia. one zawsze wybiorą zabawę bo taka jest ich dziecięca natura. Natomiast zadaniem roztropnych rodziców jest skonfrontowanie potrzeb dziecka z wymaganiami, jakich się wobec niego stawia. Zabawka może być miłym prezentem utrzymującym dziecko nadal na poziomie bobasa, który musi się bawić. Edukacyjny gadżet albo wprawia w zaciekawienie, albo zostaje odłożony na półkę. Warto wypośrodkować tą sytuację i kupować zarówno przedmioty z pierwszej jak i drugiej grupy, dbając jednocześnie, żeby powiększać drugą w miarę rozwoju dziecka. Któregoś dnia przecież musi nadejść taki moment, w którym nie będziemy się zastanawiali co kupić, bo odpowiedź będzie jednoznaczna. Póki jednak mamy małe dziecko, dajmy mu szansę, żeby zaznało jeszcze trochę beztroskiej zabawy i kupmy to, czego ono najbardziej by chciało.

admin / 20 lipca 2013 / edukacja, nauka, wychowanie / 0 Komentarzy

Nie rozpieszczaj dziecka, bo zrobisz mu krzywdę

rozpieszczanie dzieckoTytuł być może wydaje się kontrowersyjny, ale w dosłownym rozumieniu jest całkowicie prawdziwy. Nie od dziś wiemy, że nadmierne rozpieszczanie może być przyczyną wielu niekorzystnych sytuacji w późniejszym życiu dziecka. Pomijając już fakt, że dzieci nadmiernie rozpieszczane często zyskują miano „mamisynków”, to warto zwrócić uwagę na fakt, jak takie rozpieszczone dziecko zachowuje się zarówno w dzieciństwie, jak i dorosłym życiu. Przede wszystkim na pierwszy plan wychodzi nieporadność, ona to jest spowodowana nieustannym pomaganiem i wyręczaniem dziecka w każdej, nawet najbardziej prozaicznej sprawie. Zdarzają się przypadki, kiedy to mama wiąże buty dwunastolatkowi, bo tego go właśnie nauczyła – że sam nie musi. Ciągłe wycieranie noska, ubieranie, podawanie i przenoszenie przez kałużę to może uproszczone przykłady, ale jasno sugerujące jaką życiową „mameją” może się stać nadmiernie rozpieszczane dziecko. We wszystkim warto zachować umiar, nawet w wychowywaniu, no chyba, że chcemy mieć nieporadne życiowo dziecko, które zawsze potrzebuje naszej pomocy.

admin / 6 czerwca 2013 / nauka, wychowanie / 0 Komentarzy

Czy mundurki w szkołach były dobrym pomysłem?

mundurki szkolneJakiś czas temu hasła głoszące w szkołach „zero tolerancji” postanowiły sobie (oczywiście wraz z ich głosicielami), że ujednolicą uczniów pod względem wyglądu. Wynikiem tego pomysłu było wprowadzenie w szkołach obowiązku noszenia mundurków. Co prawda pomysł nie do końca się udał, albo w niektórych szkołach postawiono tylko na opaski, emblematy, to liczy się sam fakt zaistnienia tej sytuacji. Owszem, jakieś podstawy ideologiczne w tym były. Uczniowie poszczególnych szkół mieli się odznaczać między sobą oraz godnie i dostojnie reprezentować swoją placówkę oświatową. Niestety tych złych stron pomysłu jest znacznie więcej lub są one cięższego kalibru. Po pierwsze komuś nie podobała się ekspresja uczniowskich strojów i postanowił dzieci ujednolicić. Zabić ich kreatywność, zdolność do wyrażania siebie. Po drugie postanowiono odebrać im wolność wyboru. Jedno i drugie zdaje się godzić w dobre imię wyzwolonego państwa, któremu nie obce są zagadnienia takie jak wolność słowa czy związki partnerskie.

admin / 22 kwietnia 2013 / edukacja, nauka, szkoła, wychowanie / 0 Komentarzy

Zadowolony uczeń chlubą mądrego wychowawcy

uczen wychowawcaIm dziecko jest radośniejsze i pogodniejsze po powrocie ze szkoły, tym wyżej możemy ocenić taką placówkę. Jeżeli dziecko wykazuje prawdziwe zainteresowanie nauka i chętnie uczęszcza do szkoły, śmiało można pochwalić jego wychowawcę. Wychowawca spędza z klasą najwięcej czasu. Zazwyczaj oprócz godziny wychowawczej prowadzi on z nimi konkretne zajęcia, spotyka się po szkole na dodatkowych lekcjach, organizuje szkolne wydarzenia. Jeżeli dziecko ufa swojemu wychowawcy i ma z nim dobry kontakt możemy uważać się za szczęściarzy – nasza pociecha trafiła w dobre ręce. Taki nauczyciel to skarb i niezwykła ostoja dla dzieci, które w swoich młodych latach szukają autorytetu. Jeżeli potrafi dogadać się z nimi tak, że go rozumieją, słuchają i realizują razem wspólnie postawione cele, to dziecko ma większą szansę na optymalny rozwój niż w przypadku, kiedy nie darzyłby swojego wychowawcy przyjaźnią. Dobrzy nauczyciele są jak białe kruki, zdarzają się bardzo rzadko, powołanie i prawdziwa pasja w pracy z dziećmi to cechy, które nie u każdego się ujawniły.

admin / 19 marca 2013 / nauka, szkoła, wykształcenie / 0 Komentarzy

Jakie zabawy dla pięciolatka?

zabawy dzieckoDziecko w wieku pięciu lat zaczyna bardzo intensywnie poznawać świat i prawidła nim rządzące. Trudno mu usiedzieć w miejscu, jest wszystkiego ciekawe, ruchliwe i niezwykle spontaniczne. Opanowanie potencjału pięciolatka może być dla rodziców poważnym wyzwaniem. W przypadku, kiedy dziecko uczęszcza do przedszkola, sprawa jest niejako rozwiązana. Natomiast w sytuacji, w której znajduje się w domu pod opieką któregoś z rodziców lub dziadków, konieczne jest nieco inwencji w zajęciu dziecku czasu. Preferowane są zabawy rozwojowe, które przygotują malucha do rychłego pójścia do szkoły. W tym wieku nauka czytania i pisania jest niemal obowiązkiem. Ponadto można wprowadzić gry zręcznościowe takie jak łapanie miękkiej piłki, rzucanie do celu czy zabawa w chowanego. Dziecko w wieku pięciu lat powinno być pobudzane do myślenia. Należy stwarzać mu możliwości wykazania się, angażować jego uwagę i starać się, żeby z jak największą ilością zadań radziło sobie samo. Postępowanie takie uczy samodzielności.

admin / 1 marca 2013 / nauka, szkoła, wychowanie / 0 Komentarzy

Nauka poprzez zabawę, na czym to polega?

nauka poprzez zabaweNie od dziś wiadomo, że zabawa może być świetnym sposobem uczenia się nowych rzeczy. Wszak bawiąc się jesteśmy rozluźnieni i otwarci na nowe bodźce i doznania. Bez strachu przyjmujemy innowacyjne pomysły i próbujemy rzeczy dotąd nam nie znanych. Zabawa ma to do siebie, że jak żadna inna czynność jest nas w stanie uczyć. W przypadku dzieci okazuje się to być wyśmienitym rozwiązaniem. Cała sztuczka polega na tym, żeby skonstruować naukę tak, aby dziecko myślało, że cały czas się bawi. Na pierwszy rzut oka może być to spore wyzwanie, ale jeśli pomyśleć o tym głębiej okazuje się, że możliwości są nieograniczone. Pozorne oglądanie bajek w które wplecione są elementy nauki, zabawa w klasy, która wymaga liczenia, wspólne szycie ubranek dla lalek, liczenie ptaszków na drzewie. Tutaj nie ma żadnych ram wyznaczających granice zabawy i nauki. Dziecko nawet nie orientuje się, że dostaje dwa w jednym. Im więcej czasu spędzimy z dzieckiem na takiej „naukozabawie”, tym lepsze efekty osiągać będzie ono w szkolnej ławie.

admin / 23 stycznia 2013 / nauka, szkoła, wychowanie / 0 Komentarzy