Zbytnia troskliwość nie służy dziecku

troskliwośc dzieckoPowszechny pogląd głosi, że mianem dobrych rodziców można nazwać tylko tych, którzy troszczą się o swoje dzieci. Czy jednak w tej całej troskliwości są jakieś granice, których nie powinno się przekraczać? Owszem i to aż nazbyt ruchome. Troskliwy ojciec i troskliwa matka dbają, żeby ich „maleństwu” (niezależnie od tego ile ma lat), nigdy nie stała się żadna krzywda. Chuchają i dmuchają, aby dziecko było bezpieczne i aby nie było prawdopodobieństwa, że stanie mu się jakaś krzywda. Nie negujemy tego, ale wskazujemy drogę, która może uchronić dziecko przed brakiem samodzielności. Bo może stać się tak, że dzieciak który dosłownie trzymany jest w złotej klatce, całkowicie zda się na rodziców we wszystkich życiowych sprawach. Rozleniwianie dziecka i nadmierna opiekuńczość mogą okazać się zdradliwe i niekorzystne w skutkach. Młody człowiek wychodząc spod tej ochronnej bariery jest niczym pisklę wykluwające się z jajka – całkowicie bezbronny. A świat nasz jest brutalny i kocha tych ludzi, którzy potrafią stawić mu czoła.

Nie rozpieszczaj dziecka, bo zrobisz mu krzywdę

rozpieszczanie dzieckoTytuł być może wydaje się kontrowersyjny, ale w dosłownym rozumieniu jest całkowicie prawdziwy. Nie od dziś wiemy, że nadmierne rozpieszczanie może być przyczyną wielu niekorzystnych sytuacji w późniejszym życiu dziecka. Pomijając już fakt, że dzieci nadmiernie rozpieszczane często zyskują miano „mamisynków”, to warto zwrócić uwagę na fakt, jak takie rozpieszczone dziecko zachowuje się zarówno w dzieciństwie, jak i dorosłym życiu. Przede wszystkim na pierwszy plan wychodzi nieporadność, ona to jest spowodowana nieustannym pomaganiem i wyręczaniem dziecka w każdej, nawet najbardziej prozaicznej sprawie. Zdarzają się przypadki, kiedy to mama wiąże buty dwunastolatkowi, bo tego go właśnie nauczyła – że sam nie musi. Ciągłe wycieranie noska, ubieranie, podawanie i przenoszenie przez kałużę to może uproszczone przykłady, ale jasno sugerujące jaką życiową „mameją” może się stać nadmiernie rozpieszczane dziecko. We wszystkim warto zachować umiar, nawet w wychowywaniu, no chyba, że chcemy mieć nieporadne życiowo dziecko, które zawsze potrzebuje naszej pomocy.