Czy mundurki w szkołach były dobrym pomysłem?

mundurki szkolneJakiś czas temu hasła głoszące w szkołach „zero tolerancji” postanowiły sobie (oczywiście wraz z ich głosicielami), że ujednolicą uczniów pod względem wyglądu. Wynikiem tego pomysłu było wprowadzenie w szkołach obowiązku noszenia mundurków. Co prawda pomysł nie do końca się udał, albo w niektórych szkołach postawiono tylko na opaski, emblematy, to liczy się sam fakt zaistnienia tej sytuacji. Owszem, jakieś podstawy ideologiczne w tym były. Uczniowie poszczególnych szkół mieli się odznaczać między sobą oraz godnie i dostojnie reprezentować swoją placówkę oświatową. Niestety tych złych stron pomysłu jest znacznie więcej lub są one cięższego kalibru. Po pierwsze komuś nie podobała się ekspresja uczniowskich strojów i postanowił dzieci ujednolicić. Zabić ich kreatywność, zdolność do wyrażania siebie. Po drugie postanowiono odebrać im wolność wyboru. Jedno i drugie zdaje się godzić w dobre imię wyzwolonego państwa, któremu nie obce są zagadnienia takie jak wolność słowa czy związki partnerskie.

Jak karmią polskie szkoły?

stołówka szkołaNa hasło „szkolna stołówka” niektórzy ludzie do dziś dnia dostają drgawek na całym ciele. Wynika to przede wszystkim ze złych doświadczeń lat dziecięcych, które potem hucznie odbijają się na postrzeganiu w dorosłym życiu. Kiedyś szkoły nie karmiły zbyt dobrze, oczywiście nie było to regułą, ale można było założyć, że w szkolnej stołówce cudów na kiju się nie uświadczy. Obiady były nieprzyprawione, monotonne, nieestetycznie podane i ogólnie brakowało im tego czegoś, na co zawsze można było liczyć w matczynej kuchni. Bywały dzieci, którym takie obiadki smakowały, ale można przyjąć, że należały one do mniejszości. Dzisiaj sytuacja trochę się zmieniła. Większa dbałość o kulturę żywienia i wyższa dostępność produktów sprawiły, że kuchnia z polskiej szkole stała się smaczna. Jak wiadomo wszystko zależy od danej kucharki i placówki, ale można śmiało powiedzieć, że rodzice bez obawy zachęcają dzieci do jedzenia w szkole. To dobry nurt, gdyż wielu rodziców niema czasu na punktualne przygotowywanie obiadów po powrocie dziecka ze szkoły.